„Cesarzowa” / „Die Kaiserin,” Recenzja serialu Netflix
Do serwisu Netflix trafiła niemiecka adaptacja historii „XIX-wiecznej najpiękniejszej kobiety świata,” za jaką powszechnie uważało się żonę i ukochaną cesarza Franciszka Józefa.
Do serwisu Netflix trafiła niemiecka adaptacja historii „XIX-wiecznej najpiękniejszej kobiety świata,” za jaką powszechnie uważało się żonę i ukochaną cesarza Franciszka Józefa.
Jaka jest operowa diva w wykonaniu Angeliny Jolie? Dobra i to czasami wystarczy. To refleksyjny film. Ma kilka plusów i sporo poprawnych elementów.
Postać, jaką możecie powyżej oglądać to oryginalnie bohater stworzony przez Rosjaninia Deema Egorova
Skany, jakie możecie oglądać niżej, to efekty spacerów w pięknych, azjatyckich okolicach Turcji, a dokładnej miasta Alanya. To urocze, bardzo stare i piękne, nadmorskie miasto położone na Riwierze Tureckiej. Byłem tam na wakacjach we wrześniu 2024 r.
Nie jest to pierwsza recenzja na blogu filmu o Kościele Katolickim, a dokładniej o duchowieństwie tego Kościoła. W 2019 r. napisałem recenzję „Kleru” i oczywiście polecam ją przeczytać. Oba te filmy łączy w sumie to, że opowiadają o ciemnych stronach stanu duchownego.
Piszę ten wpis po wycieczce do Turcji, którą odbyłem w końcówce września 2024 r. A piszę go w nawiązaniu do skanów fotogrametrycznych, jakie wykonałem w tym pięknym kraju. I niestety donoszę o opóźnieniu, jakie miało miejsce.
Wielkie działa literatury inspirują i to w sumie nie powinno dziwić. Tak też się stało, że powieść Alexandrea Dumasa była nowym impulsem dla kolejnego obrazu ujmującego i opowiadającego tę niezwykłą, klasyczną historię francuskiej literatury. Jakie to kino?
Kilka kolejnych skanów jakie udało się wykonać w maju br. to (głównie) przedmioty w przestrzeni publicznej. Mam dla Was monument, katowickie i gdańskie mury oraz miniatury budynków.
Wracam do motywu przewodniego tegorocznych wpisów na blogu, czyli do fotogrametrii. Kwiecień był miesiącem, w którym zrobiłem więcej w tej kwestii niż chyba sam się spodziewałem.
Filmy z gatunku historycznego to bardzo ciekawa grupa. Są wśród nich takie, o jakich wszyscy pamiętamy, są i te mniej udane. A film w reżyserii Pawła Maślany „Kos” (2023) w sumie do tej grupy się nie zaliczy. Nawet jeśli traktuje o osobie polskiego bohatera narodowego, generała Tadeusza Kościuszki. Oglądałem ten trwający godzinę i 58 minut film w styczniu 2024 r., czyli niewiele po jego polskiej premierze.
You cannot copy content of this page